Krótka piłka + ‘co za krem.. jesteś gejem?’

29 Marzec 2009

Asobi Seksu – Citrus [2006]

Can -Tago Mago [1971]

Health – Health [2007]

Grizzly Bear – Veckatimest [2009] <wiem, grzeszę>

Micachu – Jewellery [2009]

Phoenix – It’s Never Been Like That [2006]

Jeremy Jay – Airwalker [2007]

A Sunny Day In Glasgow – Scribble Mural Comic Journal [2007] (!)

Times New Viking – Rip It Off [2008]

Wolf Eyes – Burned Mind [2004]

Tickley Feather – Tickley Feather [2008]

——————–

Już nie raz mój instruktor mówił, że “oo, kobiety to używają różnych kremów”. Prawda, prawdziwi faceci, tacy jak chłopcy z electric snake<up. nie wiem co się stao, ich stronka chyba chwilowo nie działa :(> mogą sobie pozwolić [ale w wyjątkowych przypadkach, jak odmrożenia czy oparzenia IIstopnia] jedynie na klasykę – mam na myśli nieśmiertelną, przeszło 100letnią Niveę. Nie śmiem zaprzeczyć – jest niezawodna, tania.. No absolut wśród kremów, a to pudełeczko, hmhm, dla mnie jeden z klasyków dizajnu:

nivea-creme-krem_nivea-polska-s-aimages_big35900017304007

No ale pojawia się problem, gdy znajdzie się jakiś obrazuburca, który złamie niepisaną zasadę i zacznie używać niegodnych mężczyźnie maści. Na nic wymówki że Nivea jest trochę za tłusta, w klasie muszę żyć z hańbiącym piętnem homoseksualizmu :(.


‘w samochodzie – jak w życiu’

28 Marzec 2009

Zimowa chandra sprawiła, że w końcu pojąłem iż nadszedł już czas by zająć się tym co najważniejsze – mam oczywiście na myśli budowanie idealnego CV.

Wiedząc, że nic mi po trzech fakultetach jeżeli nie będę mógł dojechać do wymarzonego miejsca pracy moim wymarzonym SUVem, w towarzystwie chłopców, którzy czują że spełnia się ich marzenie życia, a także nieco nierozgarniętych, lecz równie podekscytowanych dziewcząt, rozpocząłem kurs jazdy w szkole oferującej ‘naukę bezstresową’.

Nasze ”źródło wiedzy” to facet w średnim wieku, męski szowinista i książkowy burak. Doceniam jednak barwną umiejętność obrazowania problemów np. “parkowanie równoległe, to jak u nas przy intermarsze” albo “to jest wskaźnik paliwa, jeżeli świeci się żyd [czerwona lampka], należy jechać do cepeenu”. Złote są również psychologiczne wywody z cyklu ‘w samochodzie – jak w życiu!’ np. “w samochodzie, zupełnie jak w życiu, należy być spokojnym. Jeżeli egzaminator powie, że egzamin jest zdany, to proszę zbytnio nie okazywać swoich emocji, żadnych łez radości. Wiem że to trudne, zupełnie jakbyście się dowiedzieli, że umarła bliska wam osoba, też ciężko opanować emocje”.

Instruktor sprawdza również naszą wiedzę z różnych dziedzin życia, fizyka dla przykładu:

Instruktor: to jest wskaźnik prędkości, powiedz mi moja droga, ile przejedziesz jadąc przez godzinę 30 kilometrów na godzinę?

Mojadroga: hmhm, nie wiem : (

Mojadroga2: godzina ma 60 minut… to daje 160km!

W tym momencie spasowałem,  a po głowie chodziło mi tylko  ‘get me away from here, i’m dying”.


‘Niesamowita historia Pawła, który o mały włos nie ściągnął nieszczęścia na dom rodzinny’ + wielkanocny akcent

23 Marzec 2009

Od początku tej zimy coś mi nie pasowało..  sprawdzałem średnie miesięczne opady i kontrolowałem siłę oraz częstotliwość występowania wiatru północnego – no niby wszystko w normie, a charakterystycznej już dla tego regionu powodzi nie widać. Czyżby miejscowi włodarze wzięli sobie do serca cykliczne występowanie ze swojego koryta tutejszej rzeki i na poważnie rozpoczęli próbę choćby częściowego ujarzmienia tego cieku wodnego? Nie nie. Okazało się, że w tym roku fakt, iż nie jestem pogorzelcem zawdzięczam nie dzielnym strażakom czy mądrym przywódcom, ale chlebkowi św. Agaty, który chroni mój dom przed powodziami i kradzieżami od 5lutego br.

O mały włos nie doszło do tragedii, gdy nieświadomy wartości tego pieczywa postanowiłem zrobić z niego moje ukochane tosty. Na szczęście w porę ostrzeżony przez babcię cofnąłem moje chciwe łapska i spakowawszy amulet św. Agaty odłożyłem go na swoje zaszczytne miejsce.

Tak wygląda ukryty w bocznej części mojej komody amulet ochronny. Może nie prezentuje się tak spektakularnie jak głowa św. Walentego czy kawałek sutanny jp2, ale emanuje dziwną, tajemniczą aurą..

img_6455

Ale to nie wszystko. Nawiązując do wcześniejszego wątku, proszę bardzo, oto moja najnowsza świeczka:

img_6464

Obawiam się, że jest zbyt ładna żeby ją zapalić.. ale będąc w kształcie jajka znajdzie swoje miejsce jako dekoracja na wielkanocnym stole, wesołych świąt.

—————

A jakbym mieszkał w warszawie to mój blogasek wyglądałby chyba tak [per plus oczywiście]


Krótka piłka + heca na gadugadu

20 Marzec 2009

Albumy, które ostatnio mi nieco namieszały to:

Dan Deacon – Bromst [2009]

Jeremy Jay – A Place Where We Could Go [2008]

Lucky Dragons – Dream Island Laughing Language [2008]

Here We Go Magic – Here We Go Magic [2009]

Department of Eagles – Whitey On The Moon [2003]

No Age – Nouns [2008]

———————————–

Z początku myślałem że to wina mojej starej wersji gg, później przyszedł mi na myśl hakerów.. Tak czy siak, cały wieczór oglądałem w oknie rozmowy filmik, w którym banda roznegliżowanych białych pań obmacuje czarnego pana. Sytuacja na pierwszy rzut oka godna pozazdroszczenia, ale zachowanie pań sprawiało wrażenie jakby pastwiły się i nieco drwiły z czarnego pana, który  jak widać cieszy się [w myśl cytatu z klasyka "pijane białe kobiety dla wszystkich"], ale jest to uśmiech pełen zakłopotania, zdystansowania – zwyczajnie szkoda mi się go zrobiło.

bezc2a0tytulu1

Chcąc rozwiązać w końcu tę zagadkę zebrałem się w sobie i upewniwszy się że mamy nie ma w pobliżu kliknąłem w ‘to’  z myślą że zaraz z pewnością zostanę przekierowany na stronę ze stosunkami interracjalnymi. Jakież było moje zdziwienie [zniesmaczenie, ulga, a może zawód?!], gdy wylądowałem na stronie efektu Axe.. Ja się chyba zatrzymałem na etapie mobilkinga, enaf.


Ożył!

16 Marzec 2009

Akurat dzisiaj rozmawiałem z kolegą o fenomenie rysia rynkowskiego, który parę dobrych lat temu nagrał tę płytę z “dziewczyny lubią bronz” i zagrał w reklamie woseby, po czym zniknął, zwyczajnie zniknął z rynku. Nie pojawiał się na Dniach Miast – gdzie obumarłe gwiazdki dorabiają do emerytury, z EMI też żadnych wieści o nowym wydawnictwie.. Wikipedia w okresie 2003-2009 wspomina o narodzinach dzieciątka oraz kolaboracji z pisem podczas kampanii w 2005r. Spisałem go już na straty, kolejna ikona polskiej muzyki schowała się w Bieszczadach czy jak?

Jednak dzisiejsze odwiedziny na infomuzyce rozwiały wszelkie wątpliwości:

Ryszard Rynkowski – “Zachwyt”, EMI Music Poland

Część materiału muzycznego na ten album popularnego piosenkarza powstała za oceanem Jak zwykle tekstowo Ryszarda Rynkowskiego wspiera Jacek Cygan – to już bardzo sprawdzony duet. W tekstach piosenek można odnaleźć opowieści o tym, co działo się w życiu artysty od wydania poprzedniej płyty.


Plusy życia Tu a nie Tam cz.1

15 Marzec 2009

Żeby nieliczni czytelnicy nie myśleli, że dorastanie w małym miasteczku ssie po całości to proszę, proszę bardzo:

-Do udanego sobotniego wyjścia wystarczą Ci 3 zł

-W wieku 14 lat nie ośmieszysz się zarzyganiem klubowego kibla jeszcze przed koncertem pidżamy porno

-Szybko odkryjesz swoją ewentualną homoseksualność, przeto tutejsze dziewczęta <  tutejsi chłopcy

-W podstawówce poznasz smak wycieczek do teatrzyku, podczas których miast oglądania kukiełek myślisz jaką zabawkę weźmiesz w ramach happy meal – głównego celu podróży.

A tak po słowie – meksykanie [pijani] mają jaja, bez kompleksów obchodzą się ze sztuką ala czesław dźwigaj:

MEXICO/


b16 < jp2

12 Marzec 2009

Aha, to było do przewidzenia – ‘no bo niby ten Niemiec taki miły, uśmiechnięty staruszek, ale to w końcu Niemiec.. Nasz to był lepszy, i ładniejszy, i taki.. cieplejszy’.

Postępująca mitologizacja jp2, na którego powołują się dosłownie wszyscy: od przemka salety po radjo maryja, strasznie mi doskwiera [już się przyzwyczaiłem że kilka razy w ciągu dnia, z reguły przed podaniem numerów kont bankowych, puszczany jest archiwalny materiał z początku lat 90 na którym papież mówi: "ja się cieszę że istnieje w polsce takie radio, co się nazywa radio maryja"] . Potęgują to jeszcze kazania miejscowego kaznodziei, który pisze, och pardon, się pisze [taktak, w angielskim to się nazywa causative have : P] doktorat, jakoś tam z poprzednim papieżem związany, więc bez cytatu z klasyka ani rusz! A już Absolut w tych sprawach osiąga tygodnik Niedziela – kiedyś próbowałem zliczyć ile razy pojawia się w jednym numerze fraza “Jan Paweł II”, spasowałem po 20 stronach..

Chodził mi już kiedyś po głowie zamysł stworzenia jakiejś przestrzeni w której mógłbym zbierać smaczki związane z tym jak polacy traktują markę ‘Naszego papieża’, ale temat ten został już wyczerpany przez Tego Pana.

A tymczasem, jp dwa w bursztynie obok pieska rasy jork uchwycony przeze mnie nad Pięknym Polskim Bałtykiem:

obraz-001


Krótka piłka z mojej strony

11 Marzec 2009

Cykl typowy do bólu – słucham, acz nie mam czasu/chęci/kompetencji żeby teraz o tym coś więcej napisać. Najczęściej są to bieżące pozycje, lecz pojawiają się też albumy starsze na które ostatnio zwróciłem uwagę.  Nie przeczę, że w najbliższej przyszłości wrócę do co lepszych płyt tu wspomnianych. Szybkie strzały:

Abe Vigoda – Skeleton [2008]

School of Seven Bells – Alpinisms [2009]

Telepathe – Dance Mother [2009]

Lotus Plaza -The Floodlight Collective [2009]

Women – Women [2008]

Ariel Pink’s Haunted Graffiti – House Arrest [2006]

Wavves – Wavvves [2009]

Crystal Stilts – Alight Of Night [2008]

Woelv – Tout Seul dans la Foret en Plein Jour, Avez-Vous Peur? [2008]


“Nie no kurwa, co za recenzja..”

8 Marzec 2009

Do poruszenia problemu skłoniła mnie rozmowa z powszechnie znanym i szanowanym autorytetem, tzw. “królem nojzu”. Poprosiłem go tylko o merytoryczną ocenę moich wypocin, a zupełnie przy okazji rozpoczęliśmy burzliwą dyskusję na temat “czego nie lubimy w recenzjach”, oto wnioski:

  • Każdy człon angielskich tytułów piosenek musi rozpoczynać się z wielkiej litery, np. Nothing Else Matters, nie nothing else matters. W polskim języku na odwrót, a więc Świadkowie schyłku czasu królestwa wiecznych chłopców, nie Świadkowie Schyłku Czasu Królestwa Wiecznych Chłopców. Cyrylicy i tak nie rozumie, więc może być Летим по кругу i Летим По Кругу, as well
  • Niezmiernie wkurwia mnie zwracanie się do wykonawcy per ‘ty’ np. Och, to moja ulubiona fraza Varga na tym albumie, albo Gdyby Kurt żył, to ta ździra..
  • Nie lubię jak bezlitośnie dissuje się recenzentów poczytnych dzienników [patrz pan Sankowski]. Wiem, że zdaża im się zagalopować w wyliczaniu kolejnych indi rokowych zespołów [to the hives naprawdę grają indiroka?], ale pisanie dla często zupełnie niezorientowanych w temacie czytelników, którzy mogą tę gazetę otrzymać jako dodatek do big-maca, prostą rzeczą nie jest i wymaga niestety bolesnych uogólnień.
  • Nie przepadam za zbyt rozbudowanymi próbami określenia gatunku np. wiecie no, taki lo fi-szoegazeowo-soft-indie-dream-popowy kawałek, ale tylko początek taki, potem jest nojz.
  • Ostatnią słabą rzeczą są recenzje zbudowane w ten sposób, że zrozumienie ich bez słownika Kopalińskiego, Historii rocka, popu i hip-hopu Andrzeja Budy i wikipedii jest awykonalne.

Weźcie to sobie do serca moi drodzy writerzy, elo.


Zima 08/09

7 Marzec 2009

Chcąc zapoznać się nieco z lajnapem krakowskiego selektora podjąłem próbę przesłuchania omijanego dotychczas przeze mnie brazylijskiego CSS. Mimo tego, iż słuchałem ich jadąc po przedwojennej drodze, która ma to do siebie że każdemu albumowi dodaje nieco nojzowego sznytu, zwyczajnie biło od nich nudą.

Stworzyłem z tej okazji teorię mówiącą, że CSS powstało tylko po to, by bogata miejscowa młodzież miała się przy czym bawić, taki substytut amerykańskich czy brytyjskich kapel [ach, mimo wszystko, daj nam boziu takie rodzime substytuty..]. Z racji szerokości geograficznej ciężko tam pewnie o świeże hajpy z ‘bogatej północy’, działa więc prawo podaży i popytu –> na rynku pojawiają się, z rzadka ciekawe, zespoły grające to czego aktualnie potrzebują słuchacze*.

Brazylia to dziwny kraj, obok niekończących się slumsów mamy widoczki bardziej pasujące do bruklinu, o tutaj. Właśnie na tym znanym fashion blogu dokumentującym między innymi libacje na których stały dress code to chyba „fetysz” albo „raj ban” daawno temu zobaczyłem TAKĄ różnorodność kolorowych najaczów, że stały się one dla mnie must have’em numer jeden. Niestety, nigdy nie miałem dość pieniędzy by kupić te horrendalnie drogie buty, zresztą, gdy stały się równie powszednie jak arafatki zwyczajnie mi przeszło.

Do czego zmierzam? Do największego faux pas tej zimy, powszechnego jak narzekanie u polaków, czyli fuzji wysokich kolorowych najów z dwurzędowym wełnianym płaszczem:

bezc2a0tytulu[zdjęcie brzydkie, miałem problem ze znalezieniem książkowego przykładu. Przynajmniej widać że dziewczyna interesuje się sztuką ulicy]

Ale ale, na koniec trochę optymizmu w postaci Conora Obersta i jego ‘wiosennej piosenki’. Być może sezon wiosna/lato 09 wniesie coś nowego do szaf nastolatków – ja sam czekam na powrót wielkich adidasów i grzywek z przedziałkiem na środku. Nawiasem mówiąc, wielce wkurwiające jest to, że często chcąc znaleźć jakąkolwiek oryginalną wersję utworu na you toob trzeba się pierw przedrzeć przez masę pokracznych kowerów w wykonaniu amerykańskich nastolatków. Dlatego wpisujcie polskie miasta [podkreślam, POLSKIE - takie jak Lublin, Koluszki, Lwów, nie jakieś Breslauy] pokażemy ilu nas jest. Może pojawi się w końcu opcja „omit gay-lookin covers”.

*to oczywiście jeden z wyników badać prof. Kołodki. Wprawdzie mogłem założyć, że nieliczni czytający co jakiś czas moje wypociny nigdy nie mieli w rękach tak zacnej pozycji jak „Wędru(ó)jacy świat” ręki ww. profesora, która na mojej półce leży zaraz obok takich tytułów jak Biblia i ‘Porta Latina’. Jednakże znany przypadek artysty młodego pokolenia powstrzymał mnie przed plagiatem – grzechem równie ciężkim jak okradanie artystów z ich twórczości.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.