Aha, to było do przewidzenia – ‘no bo niby ten Niemiec taki miły, uśmiechnięty staruszek, ale to w końcu Niemiec.. Nasz to był lepszy, i ładniejszy, i taki.. cieplejszy’.
Postępująca mitologizacja jp2, na którego powołują się dosłownie wszyscy: od przemka salety po radjo maryja, strasznie mi doskwiera [już się przyzwyczaiłem że kilka razy w ciągu dnia, z reguły przed podaniem numerów kont bankowych, puszczany jest archiwalny materiał z początku lat 90 na którym papież mówi: "ja się cieszę że istnieje w polsce takie radio, co się nazywa radio maryja"] . Potęgują to jeszcze kazania miejscowego kaznodziei, który pisze, och pardon, się pisze [taktak, w angielskim to się nazywa causative have : P] doktorat, jakoś tam z poprzednim papieżem związany, więc bez cytatu z klasyka ani rusz! A już Absolut w tych sprawach osiąga tygodnik Niedziela – kiedyś próbowałem zliczyć ile razy pojawia się w jednym numerze fraza “Jan Paweł II”, spasowałem po 20 stronach..
Chodził mi już kiedyś po głowie zamysł stworzenia jakiejś przestrzeni w której mógłbym zbierać smaczki związane z tym jak polacy traktują markę ‘Naszego papieża’, ale temat ten został już wyczerpany przez Tego Pana.
A tymczasem, jp dwa w bursztynie obok pieska rasy jork uchwycony przeze mnie nad Pięknym Polskim Bałtykiem:

[...] to nie wszystko. Nawiązując do wcześniejszego wątku, proszę bardzo, oto moja najnowsza [...]